Postanowienia noworoczne. Czy warto płynąć z prądem i też jakieś mieć?



Pewnie szczególnie teraz dużo słyszycie od swoich rodzin, lub znajomych, że w Nowym Roku zmienią kilka rzeczy. Że schudną lub zaczną dbać o zdrowie. Albo zupełnie inne postanowienia, na przykład, że zmienią pracę, zaczną zarabiać więcej, albo po prosu staną się niezależni finansowo.

Słuchacze tego typu postanowień dzielą się na dwie grupy: takich, którzy też coś sobie postanowili, oraz drugich, którzy z przymrużeniem oka traktują plany swoich bliskich.


Bo niby dlaczego przełom roku miałby być lepszym czasem na zmiany, niż na przykład wakacje, lub wrzesień? Dlaczego potrzeba korzystać ze sztucznych okazji, żeby coś zmienić, zwłaszcza, jeśli naprawdę tej zmiany się chce?


Pozwólcie, że wytłumaczę wam mechanizm i opowiem trochę o tym, dlaczego postanowienia noworoczne mogą mieć sens i być skuteczne!


Mimo, że czas jest pojęciem względnym, koniec miesiąca, tygodnia, roku- również. I to praca, że ludzie wymyślili Sylwestra i wykreowali atmosferę wchodzenia w coś nowego, gdy wybije północ. Zapewne nie raz widzieliście te memy, na których stary rok, zgarbiony, z laską, odchodzi, a na jego miejsce przychodzi śliczny rumiany bobasek?

Nowy Rok symbolizuje też zamknięcie pewnego rozdziału. Jest to oczywiście tylko kreacja, dlatego, że poza tym, że po sylwestrze zmieni się data w kalendarzu i zacznie rok podatkowy, wcale nic innego nie musi się kończyć. Jednak przekonania na temat zakończenia pewnego cyklu możemy bardzo mądrze wykorzystać.





Nota bene robią to teraz osoby, które są zmęczone Covidem i wejście w Nowy Rok traktują jako nowe rozdanie. Twierdzą, że ten rok będzie lepszy, lub że równowaga w przyrodzie musi być zachowana (skoro poprzedni rok był zły, Nowy na pewno nam to zrewanżuje).


Jak możesz wykorzystać ten fakt „końca i początku” do realizacji swoich postanowień? Dokładnie tak samo, jak robią to wszyscy w Sylwestra. Możesz zwizualizować sobie, że przed tobą jest nowa szansa, nowe rozdanie, nowe możliwości. To, co złe i trudne zostawiasz z tyłu i możesz wystartować z czystą kartą. To podejście naprawdę sprzyja realizacji postanowień noworocznych! Jeśli dodatkowo pomyślisz, że ten rok powinien być pomyślny, w realizacji postanowień dostajesz „zewnętrzne wsparcie”, więc powinno ci być łatwiej.



Jest jeszcze jeden aspekt, który bardzo pomaga w realizacji postanowień z okolicy Sylwestra. Jest to tak zwany owczy pęd. To jest podążanie w tym samym kierunku co wszyscy ludzie. Gdy jedna osoba nada kierunek, reszta pójdzie za nią. Owczy pęd kojarzy się negatywnie, ale wcale nie musi tak być. Na przykład owczym pędem w Kalifornii jest dbanie o swoje ciało poprzez ćwiczenia i zdrowe odżywianie. W moim środowisku kobiet i klientek owczym pędem jest dążenie do niezależności od swoich mężczyzn (nie widzę w tym nic złego! Wręcz przeciwnie!).