Jak zmienia się rynek pracy i z czym zmagają się działy HR?


W mojej pracy tematyka zatrudniania/zwalniania/ rotacji/retencji przewija się w zasadzie w każdej firmie. Nie jest to może wszędzie tak samo palący problem, ale prędzej, czy później moja uwaga skupia się właśnie na nim. A skupia się wtedy, gdy

pracownicy rotują tak szybko, że dział HR nie nadąża rekrutować nowych osóbPR firmy spada, ilość osób pojawiających się na rekrutacji spada (takie sygnały trzeba czytać)szukam oszczędności. Rotacja generuje gigantyczne koszty, których "nie widać". Często nie wlicza się wszystkich kosztów pozyskania pracownika, niektóre, takie jak na przykład czas na przeszkolenie nowo zatrudnionej osoby nie są takie oczywiste (a często ze względu na brak ISO, nie oszacowane)


Praca HRowa jest dużo trudniejsza niż management operacyjny czy budowanie zespołów od podstaw. HR to niełatwa praca z ludźmi. Umiejętność rozmawiania- konieczna. Elastyczność- wymagana. Konsekwencja- mile widziana. To stanowisko na którym musisz być jednocześnie jak guma i jak kamień, musisz być z ludźmi, a jednocześnie być obok nich i za bardzo się nie spoufalać. Tak dużo zagadnień miękkich i psychologii tutaj występuje, że wielokrotnie z dyrektorami HR głowimy się jak tutaj dotrzeć do tych ludzi, oraz jak komunikować firmę do rynku. Oraz jak rozmawiać z ludźmi, bo czy to millenialsi czy pokolenie X,Y- tutaj zupełnie inaczej trzeba prowadzić rozmowy.